- Hej, jestem Monica.- dziewczyna o niesamowicie długich, blond włosach śmiało wyciągnęła dłoń w kierunku Victorii, inicjując poznanie.Wydawała się naprawdę sympatyczna i jako jedyna sama podeszła do nowoprzybyłej, poprawiając jej tym samym samopoczucie.- Jesteś z nami w klasie, prawda?
- Victoria.- odpowiedziała z uśmiechem.- Tak, tak. Niestety dopiero teraz mogłam się pojawić.
Rozmawiały niemal całą przerwę. O wszystkim i o niczym. Mimo to jej całą uwagę pochłonął pewien chłopak. Cóż, trudno było go nie zauważyć. Przewyższał wszystkich rówieśników. Jego brązowe włosy zostały wystylizowane, a swoje ciało odział w koszulę, ciemne spodnie oraz buty Jordany. Patrzył na wszystkich w sposób, który zdradzał iż czuł się od nich lepszy. Zdecydowanie nie przepadała za tego typu osobami, jednak wzbudził w niej nie dające spokoju zainteresowanie. Wiedziała, że musi go poznać.
Miała ku temu okazję już 30 września, kiedy to wraz z przyjaciółką w imieniu pozostałych dziewczyn z klasy musiała rozdać chłopcom czekolady z życzeniami z okazji Dnia Chłopaka. Już tydzień wcześniej poinformowała Sel o swoim pozornie prostym planie, otrzymując z jej strony jedynie westchnienie dezaprobaty. Była przyzwyczajona do głupich pomysłów przyjaciółki.
- Cześć. Wszystkiego najlepszego!- wcisnęła smakołyk w jego dłonie, unosząc kąciki swoich ust.- Jestem Wiktoria.
- Dzięki.
Olał ją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz